Vladislavs Gutkovskis, autor trzech bramek w meczu ze Stalą Rzeszów, porozmawiał z dziennikarzami portalu TVP Sport. Napastnik jest dumny z dotychczasowej postawy zespołu, ale jednocześnie zachowuje chłodną głowę przed przyszłymi zmaganiami.
Po którym trafieniu na jego twarzy pojawił się najszerszy uśmiech?
"Największy uśmiech pojawił się paradoksalnie przy trzecim golu, kiedy nieczysto trafiłem w piłkę. Dobrze, że "Mileś" był obok i skończył tę akcję. Kiedyś już mówiłem, że dla mnie najtrudniejsze piłki są najłatwiejsze, a te najłatwiejsze – najtrudniejsze. Tak to u mnie jest - przyznał szczerzący się od ucha do ucha "Gutek".
- Gdzieś tam z tyłu głowy miałem to, że tego hat-tricka mogłem ustrzelić szybciej, ale najważniejsze, że udało się go ostatecznie skompletować. Mecz się otworzył i czekałem już tylko na tę swoją sytuację. Wiedziałem, że jeszcze coś stworzymy - dodał.
Jak ocenia poziom I ligi?
"Pierwszy mecz w Opolu pokazał, że wszystkie drużyny będą walczyć do samego końca. Gospodarze intensywnie dążyli do wyrównania, chcąc wykorzystać naszą nieskuteczność. W takich sytuacjach każdy przeciwnik jest w stanie zagrozić i zdobyć bramkę. Z kolei w sobotnim meczu wszystko ułożyło się po naszej myśli. W pewnym momencie było czuć, że spotkanie jest już pod naszą kontrolą. Wspólna praca w defensywie i zachowanie czystego konta to klucz do sukcesu.
- Sądzę, iż cięższe spotkania i takie trudniejsze momenty jeszcze w tym sezonie przyjdą. Aktualnie jest początek rozgrywek, gdzie na tym etapie się już dostatecznie ze sobą zgrywamy. Dobrze, że są przy tym wyniki. Dla nas super, że tak dobrze weszliśmy w tę edycję. Wzorcowo współpracujemy i myślę, że to jest dobra odpowiedź dla trenera, że mamy solidną drużynę i wszystko zmierza w odpowiednim kierunku.
Jak to jest zarządzać młodymi zawodnikami będąc kapitanem?
- Jak dotąd jestem bardzo zadowolony z naszej młodzieży, która konsekwentnie pracuje.. Michał Milewski i Jakub Solecki pokazali się z dobrej strony. Gdy widzę u młodych graczy pasję i zaangażowanie, to z góry wiem, że muszę równie mocno zasuwać, aby mogli też wziąć ze mnie przykład. Będę dokładał wszelkich starań do tego, aby w każdym kolejnym meczu ta walka do końca miała miejsce.
Cel na ten sezon?
- Wiadomo, że cel jest jeden: awans do Ekstraklasy. Po zeszłej kampanii dużo osób odeszło, przez co Arka dysponuje obecnie zupełnie nową kadrą. Widać dobrą reakcję klubu. Cel jest jasny, chcemy awansować, ale bardzo mądrze powiedział nam ostatnio szkoleniowiec, że nie zna drużyny, która z sześcioma punktami coś by osiągnęła. Teraz pojedziemy do Skierniewic, także tam również będzie weryfikacja. Bez względu na to, dokąd jedziemy, ta I liga jest na tyle nieprzewidywalna, że każdy pojedynek może wyglądać inaczej, dlatego zawsze trzeba wychodzić przygotowanym z zamiarem zostawienia przysłowiowego serducha na murawie" - stwierdził 31-latek.