Dominik Kun, zdobywca jedynej bramki dla Arki we wczorajszej rywalizacji, zabrał głos przed klubową kamerą. 33-latek cieszy się z osiągniętego celu i ukradkiem spogląda już na następny mecz.

"Osobiście nie mogłem sobie wymarzyć lepszego debiutu. Drużyna wygrywa, kończy mecz z czystym kontem, wkładając w to duże poświęcenie. To był fajny mecz, który może nas zbudować na kolejne - mówił przed klubowym obiektywem pomocnik.

- Żeby do końca wybronić korzystny rezultat, należało pokazać charakter i zadziorność. Przywołam przykład Serafina Szoty, który mimo towarzyszącego bólu wynikającego z urazu dograł to spotkanie. Sporo dobrych akcentów w naszym wykonaniu. Szczególnie cieszy zero z tyłu i wywiezione punkty z Opola. Uważam, że na tym terenie niejedna drużyna pogubi oczka. 

- Cieszy też to, że przeprowadziliśmy wiele ciekawych akcji z futbolówką. Jest trochę tych rzeczy, które mam nadzieję, że w przyszłości będą procentować. To dopiero pierwszy mecz, przed nami daleka droga, ale teraz możemy się trochę nacieszyć. Od jutra zamierzamy skupić się na przygotowaniach do następnego pojedynku - zakończył.